Agenci SB wśród dziennikarzy…

W  MEDIACH. Agenci SB wśród dzisiejszych dziennikarzy? Historyk IPN: „To nie są przypadki, to reguła…”

Na łamach weekendowego „Plusa Minusa” (dodatku do „Rzeczpospolitej”) odnotowujemy ciekawą rozmowę Roberta Mazurka z Patrykiem Pleskotem, historykiem Instytutu Pamięci Narodowej Wywiad poświęcony jest w dużej części skali współpracy środowisk twórczych ze Służbą Bezpieczeństwa.

Pleskot podkreśla, że dziennikarze byli najbardziej zinfiltrowaną grupą społeczną. SB interesowała się nimi – niestety z dużymi sukcesami.

Wiele teczek, zwłaszcza z lat 80., zginęło. Mówi się, że nie ma dokumentów działaczy „Solidarności” ale zupełny dramat dotyczy środowiska aktorskiego, naukowego i właśnie dziennikarskiego. (…) Wielu z tych ludzi to ciągle czynni dziennikarze. Jeśli się pojawia jakiś ślad, to tylko strzęp dokumentów, bez teczki pracy — przekonuje.

Historycy – właśnie z powodu spalonych i zniszczonych dokumentów nie potrafią jednak jednoznacznie przesądzić o przeszłości poszczególnych osób.

To nie są przypadki, to reguła. My, historycy, widzimy po tych notatkach, że ktoś musiał być agentem SB, ale nie możemy o tym mówić, bo nie ma dowodów— tłumaczy Pleskot.

Dlaczego zniszczono te teczki?

Odpowiem w stylu Lesława Maleszki: to bardzo dobre pytanie. (…) Zawsze mogą się znaleźć jakieś dokumenty w innych sprawach. Pojawiają się pogłoski a to, że jakiś naczelny tygodnika współpracował, a to, że ktoś był TW „Stokrotką”, ale nie wiemy nawet, czy nie są to plotki wypuszczane celowo, by kogoś skompromitować –  czytamy.

Pleskot wymienia liczne przypadki osób współpracujących: artystów, poetów i dziennikarzy, kreśląc przy tym ich sylwetki i okoliczności donosów. Jako odmienny przykład podaje Piotra Fronczewskiego:

Złapano go za kierownicą pod wpływem alkoholu i zaproponowano, że sprawa zostanie zatuszowana, jeśli podpisze zobowiązanie do współpracy. Zareagował mało delikatnie, mówiąc: „Ni ch…a, najwyżej będę jeździł rowerem!”, a potem opowiadał wszystkim, że SBchciała go zwerbować, dzięki czemu później już nie próbowano go pozyskać— opowiada.

Całość rozmowy w weekendowej „Rzeczpospolitej”.

Może zainteresuje Cię:

Kúpiť Viagru online bez receptu Kup Viagra 100mg online bez recepty w Polsce Kup Levitra 20 mg online bez recepty w Polsce Viagra Koupit levně online bez receptu Koupit Kamagra online bez předpisu Kup Cialis 20 mg online bez recepty w Polsce Koupit Cialis bez předpisu v Praze Koupit Viagru bez předpisu Praha