GDYNIA. Strażnicy uratowali przywiązanego do drzew sznurami psa… Zwierzę skomlało, bez możliwości poruszania się.Pies był skazany w mrozie minus 7 st. C na śmierć…
Gdyby nie natychmiastowa pomoc strażników, pies nie miałby żadnych szans na przeżycie. 30 listopada 2014 r. po południu strażnicy kontrolowali teren ogródków działkowych na gdyńskim Obłużu. Nadeszły pierwsze mrozy, dlatego sprawdzali, czy w opuszczonych altankach nie pomieszkują osoby bezdomne. W pewnym momencie usłyszeli słaby pisk i skomlenie. Kiedy podeszli bliżej, okazało się, że na zmarzniętej, pokrytej przymrozkiem ziemi (było -7 stopni) leży średniej wielkości pies. Zwierzę zostało przywiązane z dwóch stron do pobliskich drzew, bez możliwości poruszania się. Liczne rany i opuchnięcia świadczyły, że pies próbował się uwolnić. Kiedy strażnicy przecięli sznur, którym był uwiązany, zwierzę nie mogło się poruszać i funkcjonariusze przenieśli go do radiowozu i przewieźli do schroniska.
Od 1 listopada Straż Miejska podjęła 185 interwencji w sprawie zwierząt, z czego aż 48 dotyczyło rannych psów, błąkających się bez opieki. Zimą – jak co roku – strażnicy będą dokarmiać dzikie ptaki i zwierzęta, sprawdzać, czy psy przebywają w należytych warunkach, pod właściwą opieką.
Numer telefonu Straży Miejskiej to 986 (bezpłatny). (źródło: gdynia.pl)


