
Władysław (drugi z prawej) na pocztówce wysłanej z Bułgarii w 1916 r.
POMORZE. Internet w poszukiwaniach genealogicznych na przykładzie braci Tessmer z Kielna.
Mój dziadek Izydor Tessmer zmarł przed moim narodzeniem. Stracił zdrowie w czasie wojny w „jakimś obozie”. Tak mówiło się w rodzinie, sugerując, że chodzi o obóz koncentracyjny. Po śmierci jego żony a potem siostry nikt w rodzinie nie wiedział, co to za obóz.
Brat dziadka, Władysław nie wrócił z pierwszej wojny światowej, a drugi brat Florian zginął na drugiej. Nic więcej nie było wiadomo. Była tylko tajemnicza pocztówka ze zdjęciem Władysława z 1916 roku wysłana z Bułgarii.
Gdy zainteresowałem się genealogią postanowiłem spróbować rozwiązać te rodzinne zagadki. Bez internetu nie byłoby to możliwe. Zacząłem jednak tradycyjnie od wizyty w archiwach. Rodzina Tessmerów mieszkała w Bożance, przysiółku Kielna, więc nie miałem daleko do Gdańskich archiwów (państwowego i diecezjalnego). Udało mi się jednak tylko ustalić miejsca i daty urodzin. Poszukiwania stanęły w martwym punkcie i wtedy przyszedł z pomocą internet.
Przeszukiwałem różne strony i trwało to trochę czasu, ale właściwie udało mi się wyjaśnić losy dziadka i jego braci.
Na początek Władysław. Urodzony w 1893 roku został wcielony do pruskiego wojska i walczył w czasie I wojny światowej. Informacje o nim znalazłem na stronie des.genealogy.net/eingabe-verlustlisten/search, gdzie zamieszczono indeksy niemieckich strat z tej wojny. Indeksy wykonano na podstawie wielkiej księgi opisującej dzień po dniu zabitych, zaginionych i rannych. Dodatkowo w większości podano formacje wojskowe w których walczyli wymienieni żołnierze. Według tej księgi Władysław został lekko ranny w sierpniu 1915 roku. Służył w 10 kompanii 3 batalionu 175 pułku piechoty (garnizony Grudziądz i Świecie). Według strony Militaerpass.net 175 pułk piechoty (8 zachodniopruski) walczył wtedy na froncie wschodnim na wschód od Białegostoku. Kolejna informacja o dziadka bracie pochodzi z pocztówki, którą wysłał z miasta Szumen w Bułgarii w lutym 1916 roku. Na pocztowce oprócz typowych pozdrowień po niemiecku są drugie pisane cyrilicą. W czasie I wojny światowej Bułgaria była sojusznikiem państw centralnych (w tym Niemiec). Władysław wtedy służył już w innej jednostce – w 4 kompanii 129 pułku piechoty (3 zachodniopruski). Prawdopodobnie stacjonowała do maja w Bułgarii, a potem została wysłana na front do Macedonii. We wcześniej wspomnianej księdze pod datą 5 września 1916 roku odnotowano Władysława jako zaginionego. 28 października tego roku dodano, że zmarł w skutek choroby w niewoli.
Informację o Florianie znalazłem na stronie Niemieckiego Związku Ludowego Opieki nad Grobami Wojennymi www.volksbund.de/pl/graebersuche Florian został wcielony do Wehrmachtu w czasie II wojny światowej. Musiał zatem wcześniej podpisać volkslistę. W niemieckim wojsku dosłużył się stopnia kaprala. Udało mu się przeżyć wojnę, lecz zmarł niedługo po jej zakończeniu w szpitalu obozu jenieckiego Precko w Chorwacji. Zgon nastąpił 19 sierpnia 1945 roku. Został pochowany na cmentarzu wojskowym Gornje Vrapce w Zagrzebiu. Udało mi się zdobyć zdjęcie tego grobu dzięki sąsiadowi, który jeździ na wakacje do Chorwacji.
Losy Władysława i Floriana są zaskakująco podobne. Obaj zmarli w obozach jenieckich i to na dalekich Bałkanach.
Jeśli chodzi o losy mojego dziadka, to najpierw sprawdziłem, czy nie było wśród więźniów Stutthofu i Potulic. Nie było. Dopiero informacje na stronie www.straty.pl prezentującej polskie straty w II wojnie światowej wyjaśniły rodzinną zagadkę. Dziadek Izydor walczył w obronie Helu we wrześniu 1939 roku. Był żołnierzem piechoty w stopniu szeregowego. 2 października, po kapitulacji został wzięty do niewoli. Osadzono go w Stalagu (obozie jenieckim) II C w Greifswaldzie (miasto na zachód od Świnoujścia). Otrzymał numer obozowy 2164. W kartotekach figurował jako robotnik. Został zwolniony 19 lipca 1940 roku.
Dziadek zmarł w 1957 roku w szpitalu w Wejherowie i został pochowany w Rumi.
Daniel Dempc

Grób Floriana w Zagrzebiu (Chorwacja)

Izydor (drugi z lewej) przy budowie portu w Gdyni w 1930 r.
