KONTROWERSJE wokół komunikatu Episkopatu Polski na temat „KOŚCIOŁA OTWARTEGO”. Padają mocne słowa krytyki wobec liberalnych środowisk świeckich katolików.
„Środowiska określające się mianem Kościoła otwartego niejednokrotnie lansują duchownych i świeckich podważających oficjalne nauczanie Kościoła, a równocześnie dyskredytują tych, którzy stają w obronie prawdy”
– czytamy w kontrowersyjnym fragmencie komunikatu końcowego konferencji biskupów. Komunikat, jak zwykle w ostatecznej formie, przygotowuje zespół biskupów redagujących komunikat końcowy a sekretarz Episkopatu Polski podpisuje ostateczną wersję komunikatu. Funkcję tę sprawuje funkcję od tygodnia bp Artur Miziński. Tygodnik „Wprost” sugerował, że bp Miziński dopisał w własnej inicjatywy końcowy frament Komunikatu. Padły zarzuty o „fałszerstwo”. Jednakże rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch szybko wyjaśnił jaka jest procedura redagowania Komunikatów EP i jaki jest w tym udział sekretarza Episkopatu.
Kontrowersyjny fragment dotyka środowiska „katolików otwartych”, do których – jak sugeruje „Wprost” – zalicza się m.in. „Tygodnik Powszechny”, miesięcznik „Znak”, kwartalnik „Więź” oraz Kluby Inteligencji Katolickiej.
Zobacz: Rzecznik Episkopatu: sekretarz generalny niczego nie dopisywał do tekstu komunikatu

