MEDIA. Nord Stream 2 nie zostanie wybudowany! – stwierdziła podczas debaty wyborczej w telewizji premier Ewa Kopacz.
Najwyraźniej pani premier wie coś, czego nikt inny nie wie – czytamy w komentarzu money.pl. Europejskie koncerny energetyczne podpisały z Gazpromem szereg umów w tej sprawie. A Komisja Europejska, która w praktyce jako jedyna mogłaby zablokować gazociąg, nie zajęła stanowczego stanowiska.
Podczas debaty kandydatka PiS na premiera Beata Szydło zarzuciła premier Kopacz kłamstwo oczerniające PiS, w odpowiedzi Ewa Kopacz powiedziała:
– Pani (czyli Beata Szydło) mówi o bezpieczeństwie energetycznym, mówi pani, że żeście podjęli uchwały, i co z tego? Nord Stream I został wybudowany, a dzięki temu, że dzisiaj jest unia energetyczna, w której Polska jest bardzo mocna, Nord Stream II nie będzie wybudowany.
To nowość. Na początku września, podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego we Władywostoku, szef Gazpromu Aleksiej Miller spotkał się z władzami niemieckich spółek BASF i E.ON, francuskiej ENGIE, austriackiej OMV oraz Royal Dutch Shell (Wielka Brytania/Holandia). Efektem porozumienia było podpisanie porozumienia właśnie w sprawie budowy dwóch gazociągów morskich z roczną przepustowością 55 mld metrów sześciennych prowadzących z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Innymi słowy: Nord Stream II.
Nie wiadomo, skąd wynika taki optymizm premier Kopacz. Jedna z głównych rozgrywających w Unii, czyli kanclerz Niemiec Angela Merkel, twierdzi – wbrew krytykom – że to „czysto komercyjne przedsięwzięcie i najważniejsze, że gaz do Europy będzie płynął”.
Zapytaliśmy rzecznika rządu oraz resorty spraw zagranicznych i gospodarki, na jakiej podstawie premier wypowiedziała słowa, że Nord Stream II nie powstanie, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
(źródło: money.pl)
