GDAŃSK. – Teatr to nie tylko budynek z artystami, ale także widzowie i wszystko, co powstaje w naszej wyobraźni, a czego nie widać – powiedział prof. Jerzy Limon, Dyrektor Artystyczny Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku. Dziewiętnasty Festiwal – przedstawienia teatralne, koncerty, spotkania, warsztaty, odbywają się we wszystkich pomieszczeniach i na dziedzińcu nowej siedziby przy ulicy Bogusławskiego 1, próby otwarte pozwalają zajrzeć za kulisy. Po oficjalnej inauguracji, w piątek, 31 lipca 2015 roku, wystąpił Jerzy Trela wystąpił w monodramie „Wielki John Barrymore”.
19. Festiwal Szekspirowski 31 VII – 9 VIII 2015
Przedstawienie, w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego, powstało w Teatrze STU.
Konkurs o Złotego Yoricka – gra z Szekspirem
W sobotę, o godz. 18, w Teatrze Wybrzeże, zobaczymy spektakl „Kto wyciągnie kartę wisielca, kto błazna?” przygotowany w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, w reżyserii Pawła Miśkiewicza, w roli Króla Leara wystąpi Jerzy Trela. Realizacja bierze udział w finale Konkursu o Złotego Yorika.
– Spektakl jest świeżo zrobiony, w trakcie dojrzewania, dochodzenia – mówi Paweł Miśkiewicz. – Akcja wchodzi w rejony bardzo minorowe, dotyka problemu starości, relacji pokoleń, odchodzenia, czego przykładem jest Król Lear. Występuje tu problem egzystencji, a nie władzy. Jest to jednak opowieść z przymrużeniem oka, tragifarsa.
Zobaczymy jeszcze dwa przedstawienia ubiegające się o ten najwyższy laur: „Król Lear” w reżyserii Jana Klaty, przygotowany przez zespół Narodowego Teatru Starego w Krakowie i „Burzę” w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego, zrealizowaną w Teatrze Polskim we Wrocławiu.
– W poprzednich edycjach konkursu braliśmy pod uwagę najciekawsze realizacje sztuk Szekspira, które zrealizowali młodzi twórcy i starzy mistrzowie – powiedział Łukasz Drewniak, selekcjoner w Konkursie o Złotego Yoricka. – A teraz złożyło się tak, że Szekspir zainteresował reżyserów w przedziale wiekowym od 28 do 50 roku życia. Zajęli się nim twórcy dojrzali, którzy wyznaczają mainstream polskiego teatru i dzięki temu poziom naszego konkursu był wyższy, niż w latach poprzednich.
Założeniem konkursu jest bardzo dobra znajomość Szekspira wśród odbiorców, że czytelne dla widza w przedstawieniach są wszystkie aluzje, cytaty, że dla odbiorcy jasne jest, dlaczego realizator coś dopisuje albo nie kończy wątku, kontynuował Drewniak. Drugim założeniem jest, że tekst szekspirowski jest tak samo ważny, jak improwizacje aktorskie i że równie istotne są fragmenty tekstu dopisane przez dramaturga na próbach, czy scenarzystę pracującego z reżyserem. Trzecim założenie jest, że Szekspir to logo, pewien rodzaj konwencji teatru, sposobu rozmowy z widownią. Inscenizuję Szekspira, czyli poszukuję teatru wolności, mówią sobie reżyserzy. Dlatego od kilku sezonów Szekspir w teatrze jest złożony z kilku różnych rzeczywistości, jest multimedialny, to rodzaj patchworku. Na równi traktowany jest tekst, który improwizują aktorzy i tekst, który jest oryginalnym dziełem dramatu.
– Nosicielami tradycji szekspirowskich stają się wielcy aktorzy – kontynuował Drewniak. – Czasem takie wielkie role, jak Jerzego Treli czy Ewy Skibińskiej w spektaklu Krzysztofa Garbaczewskiego dowodzą, że aktor ma w sobie większy potencjał możliwości niż to, co może być zaprezentowane w spektaklu, czyli obcujemy z ikonami, to jest jakaś strategia inscenizacyjna. Przedstawienia, które znalazły się w finale tegorocznego konkursu są grą z Szekspirem.
Problem aktora odchodzącego
– Z Jurkiem Trelą się przyjaźnimy od pięćdziesięciu lat – powiedział tuż przed spektaklem Aleksander Fabisiak, występujący monodramie „Wielki John Barrymore” w roli suflera. – On teksty dramatyczne wyczuwa także z poczuciem humoru, które ma znakomite, a teksty komediowe traktuje niesłychanie serio. Przypomina mi się Konrad Swinarski, mój mistrz, który powiedział, że aktor, czy postać, interesuje go nie od głowy do pasa, albo od pasa w dół, tylko jako całość. To właśnie w Jurku jest fantastyczne.
Jerzy Trela w ciągu godziny i czterdziestu minut, z krótką przerwą, monodramu „Wielki John Barrymore” (opartym o tekst Williama Luce’a) nieprzerwanie skupia uwagę widzów na swoim wielkim aktorskim mistrzostwie, które plasuje się zdecydowanie na pierwszym miejscu nawet przed przesłaniem Szekspira. Ten miotający się w coraz większej nieporadności, mylący kwestie z poszczególnych spektakli, kochający rekwizyty i stroje, również w coraz większym rozkładzie, wzbudza wielką sympatię widzów. Tragikomedia w jego wykonaniu tylko częściowo opowiada o jednym z największych aktorów szekspirowskich w XX wieku Johnie Berrymore, zawiera wątki uniwersalne bliskie aktorowi.
– Temat jest ważny dla mnie, rozumiem problem, ale się z nim nie identyfikuję, staram się grać problem. – powiedział przed występem Jerzy Trela. – Moim zadaniem jest próba przekazania losu aktora starzejącego się, który prowadził życie luźne, swawolne, lekkie, ale był mistrzem. Główna trudność aktora odchodzącego tkwi w tym, że ma on świadomość, że może jeszcze spróbować, ale nie jest to łatwe. Wartość literacka tego tekstu jest średnia, Krzysztof Jasiński dał mi do zagrania więcej tekstów Szekspira, niż było ich w oryginale.
Sekunduje Jerzemu Treli, wspiera go w kreacji, Aleksander Fabisiak, postać kreatura, udająca oddanie, sztucznie usłużna. Jego suflowanie we fragmentach szekspirowskich jest naigrawaniem się z wielkiego, schodzącego ze sceny i areny życia aktora. Sufler zazdrości swojemu panu zarówno wielkości w teatrze, jak i sposobu poruszania się w życiu.
Makabryczne kabaretowe pieśni
Jako hit festiwalu zapowiadany jest zespół The Tiger Lillies z Wielkiej Brytanii, którego muzyka mieszanką przedwojennego berlińskiego kabaretu, anarchicznej opery i cygańskich melodii, zawiera echa głosów Bertolda Brechta i Jacques’ a Brela. Koncerty grupy postrzegane są jako są mroczne, osobliwe, urozmaicone momentami głębokiego smutku. The Tiger Lillies wystąpi w oddzielnym koncercie i w przedstawieniu grając na żywo podczas spektaklu Teatru Republique z Kopenhagi, w którym (…)”Oryginalny tekst Szekspira został zmyślnie skondensowany – monologi, wątki poboczne, wyczerpujące walki i słowne żarty przeistaczają się w makabryczne kabaretowe pieśni o najciemniejszych zakamarkach ludzkiej duszy oraz fantastyczne, ekstrawaganckie poetyckie obrazy, które w pełni oddają istotę Hamleta. (….)
– Dyrektor Teatru Republique był na naszym koncercie i zaprosił nas do realizacji „Hamleta” – powiedział Martyn Jacques, Lider The Tiger Lillies. – W spektaklu wykonujemy dwadzieścia piosenek, między którymi aktorzy odtwarzają kawałki “Hamleta”. Okazuje się, że w tym spektaklu jest mniej, niż pięć procent tekstu dramatu.
Obok 11 przedstawień ( z Polski, Danii, Portugalii, Gruzji, Rumunii, Wielkiej Brytanii i Rosji) granych w nurcie głównym, odbywa się SZEKSPIROFF (17 wydarzeń), Letnia Akademia Szekspirowska oraz międzynarodowe seminarium dla nauczycieli, trenerów i pedagogów. Dostępne dla wszystkich są próby otwarte i dyskusja z wybitnymi szekspirologami z Polski i świata.
Podczas 19. Festiwalu Szekspirowskiego wystąpi 280 artystów. Pomaga w organizacji 30 wolontariuszy.
Katarzyna Korczak
Zdjęcia materiały promocyjne Teatr Szekspirowski
![]() |
| Teatr Bałtycki Dom w St. Petersburgu (Rosja/Niemcy) Makbet |




















