WARTO WIEDZIEĆ. Entuzjastów wina jest wielu zarówno w Polsce jak i na świecie. Są przecież kraje, gdzie jest to trunek, który na co dzień pije się do każdego typu jedzenia (nawet do śniadania – czyli Francja) i nikt nie widzi w tym nic dziwnego. Jest białe, różowe lub czerwone. Produkowane z winogron (owocowe odmiany maja się do wina jak wino musujące do szampana) od starożytności, a może nawet jeszcze wcześniejszych czasów, uświetniają życie ludzkie i pomagają przyjemnie gasić pragnienie. Jak się je dziś wytwarza? O tym w dalszej części artykułu.
Najtańsze i nieprawdziwe
Idąc do jednego z popularnych supermarketów możemy natrafić na wiele różnego rodzaju win, które nie są zbyt drogie. Jest tak dlatego, że ich proces fermentacji został zaburzony. To tak zwane wina proszkowe, które by szybciej dojrzewać zostały wzbogacone siarczkami. Poza tym zazwyczaj wyczuwalny jest tu smak i zapach drożdży, który świadczy od procesie dojrzewania. W takim razie na czym polega produkcja prawdziwego wina? Nie jest to proces łatwy, a już na pewno nie szybki.
Kilka chwil w winnicy
Do wyobrażenia sobie, w jaki sposób przebiega produkcja wina wystarczy chwila skupienia i przeniesienie się za pomocą myśli na teren jednej z winnic. Pierwszym i najważniejszym krokiem jest dobra ziemia. Nie, w winie nie ma ziemi, ale są winogrona, które by osiągnąć odpowiednią jakość i smak potrzebują urodzajnej i bogatej gleby. Dzięki temu owoce mogą być tu dorodne – ziemia która to nam gwarantuje najczęściej spotykana jest na terenach górzystych, gdzie panuje dobre nasłonecznienie. Równie istotna jest tu regularność opadów, by cykl wzrostu nie został zanadto zaburzony. Zasadzone rośliny potrzebują naturalnie odpowiedniego nawozu, który powinien być w pełni naturalny, by nie wpłynął negatywnie na smak owoców. Wzrost wieńczą zawsze zbiory i właśnie w tym momencie zaczyna się największa magia.
Tajemnica magii wina
Jeśli wszystko przebiegło odpowiednio w czasie i zbiory zostały przeprowadzone w momencie największej świetności i dojrzałości owoców (a nawet uwzględniając warunki pogodowe) to otrzymujemy wszelkie przesłanki, że smak i aromat przyszłego wina będzie jak najbardziej odpowiedni. Winogrona trafiają do wielkiego naczynia i są… ugniatane. Dzięki temu wraz z dużą ilością soku zostaje wydobyty także charakterystyczny i naturalny zapach winogron. Kolejnym etapem jest oczyszczenie płynu, który polega na oddzieleniu miąższu, pestek itp. od płynu – są to procesy na tyle skomplikowane, że nie sposób ich łatwo wyjaśnić, jednak na nasze potrzeby nie jest to kwestia kluczową. Potem już tylko aromatyzowanie i dojrzewanie w beczkach (z zachowaniem odpowiedniej wilgotności i temperatury powietrza), a następnie butelkowanie i leżakowanie na regałach, w oczekiwaniu na swój czas. Na tym produkcja się kończy. Dobre wino w sposób naturalny potrafi się obronić smakiem, a jego długoletnie szlachetność jest czymś najsłodszym na świecie.
To tylko w teorii jest takie proste
Z powyższego opisu może wynikać, iż proces produkcji prawdziwego wina nie jest niczym skomplikowanym. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Profesjonalna produkcja wina to proces bardzo złożony i wymagający wielu lat studiów i praktyki, nim dojdzie się do perfekcji. Każda zmiana – zależna czy niezależna od producenta – to inny smak wina. Dobre marki szczycą się tym, że zawsze są tak samo wyśmienite, a to sztuka, kiedy nie wspomaga się natury środkami chemicznymi i innymi ulepszaczami standaryzującymi produkcję (i jednocześnie zabijającymi klimat prawdziwego wina).
Materiał przygotowany przy współudziale serwisu technologia-automatyki.pl

