POMORZE. Posłanka Pomaska oraz posłowie: Aziewicz i Neumann są wymieniani na giełdzie nazwisk nowych ministrów w końcówce rządów PO i PSL pod kierownictwem przewodniczącej Platformy – Ewy Kopacz.
Po dymisji kilku ministrów i wiceministrów premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że ma już w głowie poukładany odnowiony gabinet i ma w przyszłym tygodniu przedstawić nazwiska nowych ministrów, wiceministrów oraz marszałka Sejmu.
Premier prowadzi rozmowy z kandydatami, jednak są to rozmowy tajne. Dziennikarze, politolodzy i politycy typują osoby, które być może są już poukładane w głowie pani premier. Na giełdzie są wymieniani politycy Platformy – posłowie – także z Pomorza.
Na ministra sportu, po sekretarzu PO Biernacie (nagranym na taśmach w aferze podsłuchowej, a także mającym na plecach za swoje sprawy finansowe CBA) wśród potencjalnych następców wymienia się Agnieszkę Pomaską – posłankę z Gdańska (żonę działacza PO w Gdańsku, b. radnego, jednakże w obecnej kadencji przegranego, mimo, iż żona umieściła go na pierwszej pozycji na liście Platformy). Była ona związana z b. liderem PO na Pomorzu ) Sławomirem Nowakiem (tym od słynnego zegarka, z którym padł na scenie politycznej).
Na stanowisko ministra skarbu typowany jest Tadeusz Aziewicz – poseł PO z Gdyni. Był on (i chyba jest) bliskim zaufanym Donalda Tuska (jeszcze z czasów Kongresu Liberalno-Demokratycznego) i Janusza Lewandowskiego (eurodeputowanego, głównego doradcy premier Kopacz w sprawach gospodarczych).
Natomiast Sławomir Neumann – poseł PO ze Starogardu Gd., obecnie wiceminister zdrowia na giełdzie jest wymieniany jako minister zdrowia (po nieszczęsnym i mocno krytykowanym przez środowisko lekarzy i związkowców oraz opozycję Bartoszu Arłukowiczu (dawniej SLD, potem członek i poseł PO).
* * *
Nie są to – jak wynika z komentarzy zamieszczanych w internecie – tuzy, raczej ławka głębokiej rezerwy. Ich atutem ma być stosunkowo niski wiek (Aziewicz mocno po 50, Neuman – blisko 50, a Pomaska – wiadomo, kobietom nie zagląda się do metryki urodzenia, ale wygląda na wiek średni – co dla takich weteranów jak Stefan Niesiołowski czy już także wiekową Ewę Kopacz – jest zapewne powiewem młodości.
Aziewicz od dawien dawna marzy zapewne o posadzie ministerialnej. Miał już kiedyś intratną posadę (Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów) za premierowania przez kolegę liberała Jana K. Bieleckiego i wie jak smakują frukty na państwowym wikcie.
Aziewicz w 1986 r. ukończył studia z zakresu ekonomiki transportu lądowego na Wydziale Ekonomiki Transportu Uniwersytetu Gdańskiego. Następnie rozpoczął pracę w firmie konsultingowej „Doradca”, której szefem był Jan Krzysztof Bielecki – późniejszy premier RP. W latach 1987 – 1995 był pracownikiem naukowym Instytutu Teorii Ekonomii UG. W okresie od 1991 do 1998 związany z Instytutem Badań nad Gospodarką Rynkową – kierował Zakładem Gospodarki Komunalnej. Jest autorem i współautorem wielu publikacji z dziedziny prywatyzacji sektora usług komunalnych. W latach 1998–2002 pełnił funkcję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Pomaska od wielu lat jest w grupie frontowych propagandzistów rządów PO i jak najbardziej może mieć poczucie, że zasługuje – przynajmniej w końcówce rządów Platformy, na docenienie lojalności, bezpardonowej walki z pisowcami. W doborze ministrów Ewa Kopacz nie kryła swoich preferencji – stawiała na kobiety, więc to także może być dla posłanki Pomaskiej jakąś szansą na wejście do przewietrzonego gabinetu.
Neumann jest ambitnym politykiem z prowincji (Kociewia). Latami przebijał się i szukał swojej szansy – począwszy od KPN Moczulskiego (jak się okazało po latach – współpracownika służb bezpieczeństwa), a potem kariera we władzach lokalnych, w bankowości, posłowanie z listy PO (z Kociewia) i przystanek w ministerstwie zdrowia. Ambitnie wystartował w wyborach na szefa pomorskiej PO, walczył o fotel po Sławomirze Nowaku z marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem i eurodeputowanym Jarosławem Wałęsa (który przed głosowaniem zrezygnował z walki i poparł Borusewicza). Jednakże frakcja działaczy – którym liderował Nowak – poszła za Neumannem. Czy Neumann, współodpowiedzialny za „sukcesy” odwołanego Arłukowicza jest w układance pani premier?



