Smog – nie z elektrowni węglowych ale z kopciuchów

komin

 POMORZE. Smog ogarnął Polskę. Ekolodzy alarmują: powietrze jest zanieczyszczone pyłem, w wielu miejscowościach na terenie całej Polski przekroczone zostały dopuszczalne normy. Czy elektrownie i elektrociepłownie węglowe, eksploatowane przez energetyków, także przez pomorską Energę, stanowią zagrożenie dla zdrowia mieszkańców i dla środowiska naturalnego?

Smog się nasilił z powodu warunków atmosferycznych – przede wszystkim bardzo niskich temperatur – co wiąże się ze zwiększoną potrzebą ogrzewania mieszkań. Natomiast brak opadów i słabe wiatry – powodują utrzymywanie się wysokiego stężenia pyłów zawieszonych.

Czy Energa, produkująca energię elektryczną także z węgla i mająca w planie budowę nowej elektrowni węglowej w Ostrołęce przyczynia się do smogu? Jak się okazuje, to nie elektrownie węglowe są smogowym zagrożeniem ekologicznym. Energetycy wytwarzają „dobre ciepło”. Energia produkowana przez Grupę Energa w ok. 41-procentach pochodzi ze źródeł odnawialnych, uznawanych jako ekologiczne.

Zapylenie chorobowe

Z raportów NIK wynika, że największym problemem dla jakości powietrza w naszym kraju jest ponadnormatywne stężenie pyłu zawieszonego (PM 10 i PM 2,5) oraz wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), w tym benzo(α)piren (w niektórych miastach w ub. latach dopuszczalne stężenie przekroczone zostało średnio o 500 proc.!). A to jest dla zdrowia człowieka dużym zagrożeniem. Pył zawieszony powoduje choroby płuc i układu krążenia, a benzo(a)piren jest związkiem silnie rakotwórczym!

Smog nie jest nowym problemem w energetyce. Jednakże temat jest podejmowany w sytuacjach alarmowych – gdy nieczyste powietrze jest odczuwalne przez mieszkańców.

Od lat niezrealizowanym postulatem jest określenie standardów emisyjnych dla nowych kotłów węglowych małej mocy oraz minimalne wymagania jakościowe dla paliw stałych (m.in. węgla).

Smog kopciuchowy

W mediach, obrazując problem smogu, często pokazuje się dymiące kominy elektrociepłowni i elektrowni węglowych. Zarzuty, że to spalanie węglem i emisja CO2 jest przyczyną problemów smogowych nie są – jak się okazuje – zasadne.

To nie węgiel jest głównym winowajcą smogu.

Jedną z głównych przyczyn zanieczyszczenia powietrza szkodliwym pyłem PM10 jest tzw. niska emisja przy spalaniu „byle czym”. Powstaje ona przy nieefektywnym spalaniu w lokalnych kotłowniach węglowych małej mocy oraz piecach domowych (kopciuchach). Z raportu o ochronie powietrza przed zanieczyszczeniami (NIK, XII 2014 r.) wynika, że z tych źródeł pochodzi ok. 80-90 proc. zanieczyszczeń powietrza szkodliwymi substancjami. Zanieczyszczenia komunikacyjne (spaliny) stanowią od 5,4 do 7 proc. Natomiast emisja zanieczyszczeń powietrza z zakładów przemysłowych, w tym energetycznych stanowi – ok. 2 – 3 proc. Są to dane uśrednione. Ze struktury źródeł emisji poszczególnych substancji szkodliwych związków chemicznych wynika, że głównym czynnikiem powstawania smogu są procesy spalania poza przemysłem (z niską emisją).

Z danych o emisji zanieczyszczeń do powietrza wynika, że to nie elektrownie węglowe są smogowym zagrożeniem ekologicznym. Substancje emitowane z kominów bloków energetycznych czy elektrociepłowni są monitorowane, mają określone normy i przestrzegane są dopuszczalne limity emisji. Nie stanowią one takiego zagrożenia dla zdrowia i środowiska naturalnego jak związki chemiczne pochodzące ze spalania piecowego.

PAS alarmuje

Na początku stycznia 2017 r. w apelu Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) skierowanym do rządu sformułowano postulaty dotyczące konieczności wprowadzenia w Polsce standardów emisyjnych dla kotłów węglowych montowanych w domkach i osiedlowych kotłowniach oraz wymagań jakościowych dla paliw stałych. PAS wskazuje, że w Polsce eksploatuje piece węglowe nie spełniające podstawowe normy w zakresie emisji pyłu i innych szkodliwych związków. „Kopciuchy” o niskich standardach emisyjnych i efektywnościowych – są tanie w sprzedaży i eksploatacji (spalają byle co) lecz stanowią źródło zachorowań. Dlatego oprócz apeli i akcji wskazujących na zagrożenia potrzebne jest rządowe (samorządowe) wsparcie finansowe zachęcające do wymiany starych pieców na nowoczesne – ekologiczne i bardziej efektywne, w których spala się odpowiednie gatunki węgla lub inne nieszkodliwe surowce.

Konieczne jest wprowadzenie regulacji ograniczających spalanie paliw stałych w przestarzałych piecach tzw. kopciuchach (o niskich standardach emisyjnych) oraz eliminujących palenie w tych piecach śmieci, opon, plastyków i mułów. To one są największym zagrożeniem dla zdrowia. Jest odpowiednia ustawa antysmogowa (nowelizacja Prawa ochrony środowiska podpisana w październiku 2015 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę).

Zatem można i trzeba działać!

Wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki zapowiedział, że będą wprowadzone zachęty finansowe do wymiany kotłów, zmiany w prawie dotyczące jakości kotłów grzewczych. Ma powstać program „Czyste powietrze”. W rozporządzeniu resortu rozwoju dotyczącym kotłów ma być zapis o wyeliminowaniu ze sprzedaży pieców tzw. kopciuchów. Od 2018 r. mają być wprowadzone restrykcje dotyczące montowania w Polsce kotłów na paliwa stałe o mocy nie większej niż 500 kW. Piece te będą musiały posiadać najwyższą, piątą klasę parametrów emisyjnych.

Energetycy z dobrym ciepłem

Jednakże tam, gdzie jest to możliwe najlepszym, najbardziej efektywnym i ekologicznym rozwiązaniem jest korzystanie z ciepła wytwarzanego w elektrociepłowniach i dostarczanego poprzez sieć ciepłowniczą.

Energetycy przekonują, że ciepło z sieci sieciowe to jeden z najlepszych sposobów wyeliminowania problemu niskiej emisji. Każdy przyłączony do sieci budynek to od jednego do kilku indywidualnych pieców i kominów mniej w naszym bezpośrednim otoczeniu. Natomiast nowoczesne elektrofiltry jakie stosujemy w naszej elektrociepłowni w Chorzowie powodują, że emisje i wpływ spalania węgla na środowisko naturalne jest minimalny

Jak informuje Danfoss, problem smogu można zniwelować poprzez zastosowanie nowoczesnych systemów grzewczych w budownictwie, systemów korzystających z czystego źródła ciepła oraz z inteligentnego systemu regulacji. Takie rozwiązania (m.in. pompy ciepła) pozwalają na znaczne zmniejszenie zużycia energii o w efekcie – na ograniczenia emisji gazów. Z raportu Buildings Performance Institute Europe wynika, że w Polsce eksploatuje się w w indywidualnych budynkach przestarzałe systemy grzewcze oparte na nieekologicznym spalaniu węgla. Według raportu BPIE zaledwie 1 proc. wszystkich budynków w Polsce można uznać za energooszczędne!

Czy eksploatowane elektrownie zagrażają zdrowiu i środowisku?

Przykładem może być elektrownia Ostrołęka należąca do Grupy Energa. Ma ona już 60 lat, jest obecnie największym producentem energii w północno-wschodniej Polsce. Elektrownia (bloki klasy 200 MW) zapewnia stabilność krajowemu systemowi elektroenergetycznemu.

W ostatnich latach Grupa Energa zainwestowała w Elektrownię Ostrołęka kilkaset mln zł, w tym na ograniczenie emisji pyłów i tlenków azotu. Dzięki przeprowadzonym pracom, jedyna elektrownia systemowa w północno-wschodniej Polsce, stabilnie i zgodnie z aktualnymi normami środowiskowymi funkcjonuje w ramach Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Elektrociepłownia A w 2014 r. została zastąpiona nowoczesną instalacją, która w ramach Elektrowni B produkuje ciepło w skojarzeniu z energią elektryczną. Dzięki przeprowadzonym przez Energę inwestycjom Ostrołęka posiada nowoczesną i efektywną sieć ciepłowniczą oraz jedno z najnowocześniejszych źródeł ciepła w Polsce.

Dzięki uciepłownieniu i modernizacjom istniejących bloków elektrowni w Ostrołęce, nie tylko spełniają one współczesne normy środowiskowe ale przede wszystkim pozostają w ścisłej  czołówce sprawności krajowych bloków klasy 200 MW i są niezawodnym gwarantem bezpieczeństwa energetycznego w północno-wschodniej Polsce. Podwyższone standardy korzystania ze środowiska umocnią pozycję rynkową ostrołęckiej elektrowni.

Jak się okazuje, elektrownia gazowa, uważna powszechnie za ekologiczną nie jest aż tak bardzo „czysta”. Energetycy wyjaśniają, że obecnie przeciętna polska elektrownia węglowa przy produkcji 1000 kWh energii elektrycznej emituje do atmosfery ok. 1000 kg CO2 podczas, gdy nowoczesna elektrownia węglowa – do wyprodukowania tej samej ilości energii elektrycznej – emituje już tylko ok. 750 kg. Natomiast produkcja takiej samej ilości energii elektrycznej w elektrowni gazowej (tj. ze znacznie droższego paliwa) wiąże się z emisją do 640 kg CO2, czyli zaledwie ok. 20 procent mniej  niż nowoczesnej elektrowni węglowej.

ENERGA w zgodzie z porozumieniem klimatycznym

Grupa Energa wznowiła przygotowania do budowy nowego bloku energetycznego, wpisującego się w rządowe plany związane z bezpieczeństwem energetycznym kraju, których podstawą przez długie lata pozostanie węgiel.

Energa wypełni zobowiązania wynikające z podpisanego przez Prezydenta RP porozumienia klimatycznego ONZ przez zastosowanie najbardziej zaawansowanych technologicznie rozwiązań – powiedział Dariusz Kaśków, prezes Energa SA w informacji prasowej przekazanej mediom. – W nowoczesnej technologii wytwarzania energii elektrycznej w bloku nadkrytycznym, takiej, jak planowana przez spółkę w Ostrołęce, nadal będzie można korzystać z węgla. W nowej elektrowni zastosowane będą najnowocześniejsze technologie oczyszczania spalin. Wpływ na środowisko naturalne będzie zatem znacznie ograniczony. Budowa nowego bloku energetycznego w Ostrołęce wpisuje się w plany inwestycyjne w energetyce, które mają zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Polski, a ponadto poprzez zastosowanie nowoczesnych technologii będzie realizować zobowiązania wynikające z porozumienia klimatycznego.

JAN DEMPC

 

 

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *