Do komina Murzyna! Murzyna!

GDAŃSK. Premiera spektaklu Do komina Murzyna! Murzyna! według scenariusza i w reżyserii Zbigniewa Brzozy odbędzie się w sobotę, 4 listopada 2017 roku, na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże w Sopocie. W zapowiedzi czytamy: Lata 30. Do władzy w Niemczech dochodzi NSDAP.

„Do komina Murzyna! Murzyna!” – pięć minut przed premierą

Zapomina się o szacunku do drugiego

Jeszcze działa parlament, samorządy lokalne, nie zanosi się na likwidację partii opozycyjnych, wychodzi niezależna prasa.

Robert Ninkiewicz: „Świat wydaje się normalny”

Swing jak w Nowym Jorku, Paryżu i Londynie jest najpopularniejszym tańcem. Nocne życie wielkich niemieckich miast kwitnie – jeszcze nie znikł duch lat 20. Zafascynowany przemówieniami Hitlera ośmioletni syn księcia liberyjskiego plemienia Vai i hamburskiej pielęgniarki, gorąco pragnie przyłączyć się do ruchu przemian. Pochodzenia żydowskiego filolog, profesor Victor Klemperer nie traci nadziei, że władze hołoty szybko się skończą…

Tworząc przedstawienie reżyser wykorzystał następujące teksty: „Dzienniki 1933 – 1945” i LTI – Notatnik filologa Victora Klemperera, „Neger, Neger” Hansa Jurgena Massaqui, który dorastał w nazistowskich Niemczech, „Alexanderplatz” Alfreda Doblina, „Czarne dzieci” Heinricha Hoffmanna, „Palacz zwłok” Ladislava Fuksa oraz teksty własne.

– Sztuka rozgrywa się w dość odległym czasie, ciekawym historycznie, bo wtedy Hitler dochodził do władzy i wybuchła wojna – mówi Robert Ninkiewicz. – Mówimy o człowieku, który się urodził w Niemczech i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że jest mulatem. Pierwowzorem tej postaci jest Hans Jurgen Massaqui. Opowiadamy o jego stosunku do rzeczywistości, o fascynacji nazizmem i o tym, jak rzeczywistość weryfikuje jego pogląd.

– Gramy po kilka postaci, wiodącą postacią moją jest Pan Morrel, moje dzieci się z Hansem przyjaźnią, chodzą z nim razem do szkoły, i bardzo pozytywnie go odbierają – kontynuuje Robert Ninkiewicz. – Pan Morrel to postać wymyślona, ale jej pierwowzorem stała się osoba rzeczywista, komendant obozu koncentracyjnego. Istnieją jego listy, które pisał z obozu do dzieci, przepełnione miłością i czułością, troskliwe do żony, bo została sama i musi się nimi zajmować, prosi dzieci, żeby się właściwie do matki odnosiły.

– W sztuce świat, w którym żyje Morrel, wydaje się normalny, nic nie wskazuje na to, że to są czasy totalitaryzmu – mówi aktor. – Natomiast rozwiązania sytuacji pokazują, że Morrel był bezwzględnym sadystą, mordercą.

Magdalena Boć: „Zadanie wyjątkowo intrygujące”

– Gram matkę autentycznej postaci, mulata, który wychowuje się w III Rzeszy – mówi Magdalena Boć. – Autobiografia Hansa Jurgena Massaqui liczy 500 stron, na których znajdują się szczegółowe opowieści rozgrywające się nie tylko w Niemczech, ale i później w Stanach Zjednoczonych, nas interesuje tylko jego dzieciństwo i sytuacja matki – kobiety, która zostaje sama z dzieckiem.

– Pamiętajmy, że w latach 30. kobieta samotnie wychowująca dziecko miała trudne życie, a tutaj jej syn – w czasach narastającego nazizmu – jest ciemnoskóry. Aryjka wychowująca mulata, kiedy rodzą się zamieszki rasowe, stwarza sytuację psychologicznie bardzo trudną. I na tym się skupiliśmy kreśląc postać.

– Reżyser kładzie nacisk na to, żeby pokazać niedojrzałość postaci, którą gram i jej zależność od syna, to jest jej jedyny ukochany królewicz, który czasem jest dojrzalszy, niż ona sama – kontynuuje aktorka. – Otwarte jest pytanie o kompromisy, które matka jest gotowa zawrzeć, aby zapewnić bezpieczeństwo synowi.

Matka nie była do tych trudnych zadań przygotowana – począwszy od przyjścia na świat nieplanowanego dziecka, porzucona z czarnym dzieckiem, narażonym na opresję.

– Zadaniem aktorskim wyjątkowo intrygującym jest dla mnie ten kolor psychologiczny postaci – powiedziała Magdalena Boć. – Trudność stanowi granie z dzieckiem, które nie mówi własnym głosem, bo głos został wcześniej nagrany. Ponieważ to są wspomnienia z różnych okresów, reżyserowi zależało na tym, żeby dziecko było obecne, ale głos jest z offu, dlatego ten dialog jest bardzo trudny.

Zbigniew Brzoza: „Normalny świat przemienia się w świat zdegradowany”

– Najważniejsze w tej sztuce jest pokazanie, w jak niezauważalny i stopniowy sposób normalny świat przemienia się w świat zdegradowany, pozbawiony szacunku dla drugiego – mówi Zbigniew Brzoza. – To, co się dzieje, wynika z wewnętrznej potrzeby tych, którzy rządzą, z tego smaru, dzięki któremu mechanizm totalitarny zaczyna kręcić się szybciej, coraz szybciej.

– Myślę, że większość ludzi powołuje się na wysokie wartości aktywizując się w państwie, które zmierza do totalitaryzmu – kontynuuje. – To jest obrona wysokich wartości, zawsze! Myślę, że to się odbywa w każdej kategorii – od estetycznej do metafizycznej. Rzecz polega na tym, że w świecie dążącym do totalitaryzmu te wartości są cenione ponad humanizm. Zapomina się o szacunku do drugiego i to jest ta siła napędowa. Myśli się o pięknych ulicach, o pięknych miastach, o estetyce świata społecznego i za chwilę okazuje się, że człowiek, który nie ma z czego żyć i jest bezdomny, zaczyna przeszkadzać.

– Ten człowiek nie pasuje do pięknego rysunku i dochodzi się do wniosku, że właściwie należałoby go wykluczyć – bo to jest mniejszy stopień degradacji – do kontenera na przedmieście – kontynuuje reżyser. – A ponieważ on nie ma żadnych szans się stamtąd wyrwać, to się go degraduje jeszcze bardziej, zabiera się mu kontener i kończy się na tym, że najlepiej będzie kijem bejsbolowym go zabić. Ale już się nie mówi zabić, bo w imię tych wyższych wartości nikt nikogo nie zabija, tylko się go eliminuje, a to już jest poza kategoriami moralnymi, wynika z jakiegoś neutralnego moralnie zachowania pod nazwą segregowanie.

O potrzebie bycia z innymi w radości

– To nie jest spektakl kierowany przeciwko komukolwiek i nie zamierza być – mówi Zbigniew Brzoza. – To jest przedstawienie w imię szacunku dla drugiego. Ten spektakl jest w najgłębszym poziomie humanistyczny. Ten spektakl nie epatuje przemocą. To jest opowieść o próbie normalnego życia, staraniach wywalczenia sobie normalnej przestrzeni codzienności, o potrzebie radości, o potrzebie spełnienia, o potrzebie przeżycia miłości, o potrzebie nieskrępowanego tańca, o potrzebie bycia z innymi w radości, w ekstazie, o zapewnienia sobie spełnienia w tym najbardziej organicznym poziomie.

Rodzi się pytanie, w jaki sposób reżyser zbudował przedstawienie na kanwie tak wielu tekstów. Podstawą, wyjaśnia, były dla niego Dzienniki Klemperera, a dla struktury opowiadania najważniejsza jest historia życia Hansa Jurgena Massaqui, który jest głównym bohaterem przedstawienia. Ale bohater jest w gruncie rzeczy zbiorowy, najważniejsze jest ukazanie mechanizmów społecznych.

– Natomiast jeśli chodzi o strukturę, to spektakl jest kolażowy. Baze stanowi Alexanderplatz” Doblina mający strukturę kroniki, autor opisuje sceny, są tam zapisane epicko zdarzenia, sytuacje losów bohatera, a obok tego występują dokumenty – fragmenty tekstów z gazet czy piosenki śpiewane w Berlinie.

Katarzyna Korczak

„Do komina Murzyna! Murzyna!”

Scenariusz, reżyseria, opracowanie muzyczne: Zbigniew Brzoza Scenografia: Wojciech Żogała Asystentka scenografa: Anna Włodarczyk Kostiumy: Katarzyna Adamczyk Ruch sceniczny: Wioleta Fiuk Zdjęcia i montaż: Sławomir Kalwinek Efekty dźwiękowe: Jacek Puchalski Asystent reżysera: Piotr Witkowski Inspicjent, sufler: Jerzy Gutarowski

W spektaklu występują: Dorota Androsz – Nauczycielka, Eva, Pani Morrel, Tancerka i inne, Magdalena Boć- Matka Hansa, Tancerka, Katarzyna Dałek – Greta Utz, Piotr Biedroń – Fiete, Działacz Gestapo, Tancerz i inne, Piotr Chys – Hans, Grzegorz Gzyl – Franz, Dyrektor więzienia i inne, Michał Kowalski – Victor Utz i inne, Robert Ninkiewicz – Dziadek Hansa, Pan Morrel, Nauczyciel tańca i inne, Adam Turczyk – Klaus, Julius Burger, Tancerz, i inne, Piotr Witkowski – Wriede, Tancerz, Sprzedawca sznurówek i inne, Piotr Burdzel – Młody Hans/ Młody Fiete, Bartosz Dwojakowski – Młody Klaus, Patryk Makowski – Młody Hans/ Młody Fiete

Premiera: 4 listopada na Scenie Kameralnej Kolejne spektakle: 5, 7, 8 listopada na Scenie Kameralnej

Zbigniew Brzoza (ur. 1957) – reżyser. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim i Wydział Reżyserii w warszawskiej PWST. W latach 1997-2008 dyrektor artystyczny warszawskiego Teatru Studio. Od 2008 do 2009 roku dyrektor Teatru Nowego im. Dejmka w Łodzi. W czasie studiów był asystentem Andrzeja Wajdy. W ramach dyplomu pracował z Tadeuszem Łomnickim nad KARTOTEKĄ Różewicza (1989). Debiutował TRAWESTACJAMI Stopparda w Teatrze Studyjnym w Łodzi (1991). W 1992 odbył staż u Petera Brooka w Paryżu. Pierwszym głośnym przedstawieniem Brzozy była PRZEMIANA wg opowiadania Franza Kafki zrealizowana w łódzkim Teatrze Studyjnym (1993). Kolejne przedstawienia – ZBRODNIA Z PREMEDYTACJĄ wg Gombrowicza (1993) oraz BIZON Mameta (1995) w ocenie krytyków były zapowiedzią zmian pokoleniowych w teatrze polskim. Wprowadził na scenę Teatru Studio szereg tekstów współczesnych, m.in. MIŁOŚĆ NA MADAGASKARZE Turriniego (2000), a także dramatów węgierskich i rosyjskich, m.in. MERYLIN MONGOŁ (2004). Na deskach Teatru Wybrzeże wyreżyserował KOMEDIĘ OMYŁEK Shakespeare’a (2007) oraz SPRAWĘ OPERACYJNEGO ROZPOZNANIA (2011). Laureat wielu nagród artystycznych, m.in. Złotej Maski za PRZEMIANĘ (1993) i za ZBRODNIĘ Z PREMEDYTACJĄ (1996), a także – za to samo przedstawienie – Grand Prix na 36. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych.

Wojciech Żogała (ur. 1965) – scenograf filmowy i dekorator wnętrz, scenograf teatralny. Absolwent i wykładowca Wydziału Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej PWSFTviT w Łodzi. Jest autorem scenografii do ponad 30 filmów fabularnych, kilkunastu spektakli Teatru Tv, filmów krótkometrażowych i wideoklipów. W 2016 roku zadebiutował jako scenograf teatralny w Teatrze Polonia w Warszawie spektaklem ZABAWA. W 2017 roku zrealizował scenografię do spektaklu POLICJA w Teatrze Nowym w Łodzi. Trzykrotny laureat Nagrody za scenografię na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni – EDI, MISTRZ, BOGOWIE, czterokrotnie nominowany do Polskiej Nagrody Filmowej Orzeł w kategorii najlepsza scenografia, laureat Nagrody za scenografię na Krajowym Festiwalu Polskiego Radia i Teatru TV Dwa Teatry oraz laureat dwóch nagród na Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film. Członek Europejskiej Akademii Filmowej, Polskiej Akademii Filmowej, Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *