Jedenaście scen z życia. „Mary Page Marlowe” w Teatrze Wybrzeże

GDAŃSK. „Mary Page Marlowe” w Teatrze Wybrzeże. Pięć minut przed premierą. W teatrze  trwają ostatnie przygotowana do polskiej prapremiery spektaklu „Mary Page Marlowe” w reżyserii Adama Orzechowskiego, która odbędzie się w piątek, 14 lipca 2017 r. na Dużej Scenie przy Targu Węglowym.

Kolejne spektakle: 15, 16, 18, 19 lipca 2017 roku na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże.

Jak mechanizm pamięci

W zapowiedzi spektaklu czytamy: „Mary Page” to fascynujący w swojej zagadkowości portret kobiety, a równocześnie współczesny moralitet, którego karty rozrzucone są na przestrzeni blisko siedemdziesięciu lat. Autor odsłania je w sposób nie chronologiczny, odnosząc się do różnych okresów życia tytułowej bohaterki, przez co sztuka działa jak mechanizm pamięci. Stopniowo przywoływane, pozornie niepowiązane ze sobą zdarzenia, z czasem układają się jednak w znaczącą całość. Patrzymy na nie podobnie jak Mary Page, która przypominając je sobie, usiłuje zrozumieć sens własnego życia.

W zamiarze autora tytułową postać gra kilka aktorek, a każda z nich prezentuje nie tylko inny etap życia, ale także dystans nas samych do siebie z przeszłości. Tak jakby ludzka tożsamość budowana była przez wiele, nie zawsze podobnych do siebie osobowości, zwykle jednak noszących to samo imię.

Adam Orzechowski: „Bohaterka – wędrownym ptakiem”

– Opowiadając o różnych momentach życia kobiety, dotykamy wielu jej traumatycznych przeżyć, Mary Page zadaje sobie pytania dlaczego tak, a nie inaczej, postępuje, próbuje dociec, jakie są motywy jej działania – powiedział Adam Orzechowski. – Nie jest to typowy moralitet, refleksje, jak w każdym spektaklu, należą do widzów.

– Życie bohaterki jest z jednej strony, w swojej banalności, powtarzalne, ale też i wyjątkowe, bo dochodzi do bardzo wielu zdarzeń dziwnych i ważnych, będących kamieniami milowymi w jej życiu – konturuje reżyser. – Mary Page należy do osób, które nie mają poczucia panowania na swoim życiem, ono toczy się, jakby, obok niej, jak sama mówi – jest wędrownym ptakiem.

W postać Mary Page – od dziewięciomiesięcznej do sześciesięciodziewięcioletniej – wciela się dziewięć aktorek, wtajemnicza Adam Orzechowski. Poznajemy przełomowe wydarzenia w życiu bohaterki albo w jej rodzinie. W pierwszym etapie pojawiają się rodzice Mary i dają o sobie znać pokoleniowe zaniedbania.

– Jest to dramat, nie historyjka lekka, łatwa i przyjemna, bardzo wiele kobiet może się w życiu bohaterki przejrzeć – podsumowuje.

Tekst współczesny amerykańskiego autora traktuje o kobiecie, aktualny jest we wszystkich kulturach. Losy bohaterki, zdaniem reżysera, ciekawie są dramaturgicznie zapisane, to życie nie jest linearnie opowiadane, poznajemy Mary, rozszyfrowujemy świat kobiety, składając rozsypane puzzle.

Monika Chomicka – Szymaniak: „Znika i pozostawia bałagan.

– Gram czterdziestoletnią Mary Page, która rozwodzi się z ojcem swoich dzieci i wyjeżdża do Kentucky, mamy do czynienia z jej kolejnym życiowym zakrętem – powiedziała Monika Chomicka – Szymaniak. – Mam wrażenie, że bohaterka znika i pozostawia po sobie bałagan.

– Ale potem widma przeszłości ją prześladują, ona natrętne myśli wypiera romansami, alkoholem, używkami różnymi – kontynuuje. – Niestety, wydarzenia z przeszłości musimy przemyśleć, przetrawić, żeby nas nie nawiedzały.

Aktorka napotkała na trudności w budowaniu swojej roli, bo też ma dzieci, ale raczej jest mamą empatyczną. Tymczasem Adam Orzechowski podkreślał, że musi iść absolutnie w innym kierunku, bo Mary Page jest egoistką, dzieci sytuuje na drugim planie. Monika Chomicka – Szymaniak występuje również jako postać posiłkowa w scenie z sześdziesięciodziewięcioletnią bohaterką, kiedy dokonuje ona bilansu życia i przyznaje się: „Nie byłam dobrą mamą”, dalej się zwierza: „Lubiłam być mamą, sprawiało mi to przyjemność.”

– Chciała być dobrą mamą, ale jednocześnie zależało jej na realizacji na innych polach, jest dobrze, gdy dzieci są małe, jak dojrzewają, zaczynają się problemy, mama nie daje sobie rady – mówi aktorka. – I to była dla mnie największa bariera do pokonania – zagrać egotyczną, skoncentrowaną na sobie, osobę. – konkluduje.

Aktorzy przedstawiają jedenaście scen z życia Mary Page. Tracy Letts zapytany, czy Mary Page jest portretem jego mamy, która umarła, odpowiedział, że nie, tłumaczył, że starał się wyobrazić sobie, jakby było, gdyby każdy z nas, po odejściu kogoś bliskiego przypomnieć sobie musiał jedenaście najważniejszych wydarzeń ze swojego życia – dramatycznych, komediowych, że tak powstała ta sztuka, opowiada Monika Chomicka – Szymaniak.

Katarzyna Kaźmierczak: „Proces emocjonalny będzie trwał”

– Gram trzydziestosześcioletnią Mary Page – mówi Katarzyna Kaźmierczak. – Praca jest trudna, lecz fascynująca. – Proces emocjonalny, który w nas się odbywa, będzie trwał w trakcie grania spektakli, musimy kobiece losy, bardzo głębokie, w niektórych scenach, straszne, jeszcze w sobie przerobić.

– Wcielam się w bohaterkę znajdującą się na etapie podsumowania dotychczasowego życia, zastanowienia się, na ile jej się udało, a na ile nie – kontynuuje. – Stara się konsekwentnie realizować to, co wcześniej postanowiła, ale – jak to bywa w każdym życiu – jej plany się po drodze trochę rozpadają. Prowadzi walkę człowieka w średnim wieku o trzymanie się młodzieńczych ustaleń.

– Mary Page doznaje ekstremalnych przeżyć, zrozumienie jej psychiki nie jest łatwe tym bardziej, że usiłuje się trzymać przekonania, że ma rację i dalej będzie tak samo postępowała – zwierza się Katarzyna Koźmierczak. – Są to przeżycia, których większość z nas nie miała i mieć nie będzie, więc gra wymaga dużego skupienia, żeby rolę prowadzić. Myślę, że każdy odnajdzie w sztuce kawałeczek swojego życia, chociaż nie życzyłabym nikomu takiego życia, jakie miała Mary Page.

Aby, przedstawić jak najpełniej postać zmienną, która z jednej strony czegoś pragnie, z drugiej jej się to nie udaje, z trzeciej sobie coś postanawia, grają Mary różne fizycznie, emocjonalnie i życiowo aktorki, starają się ukazać tajemnice, o których ludzie dookoła nie mają pojęcia, kontynuuje Katarzyna Kaźmierczak. Kobiety często szykują się, malują, wychodzą i walczą ze światem, a to, co się dzieje w nich w środku jest niedostępne nawet dla najbliższych.

– Staramy się ukazać, co się dzieje w jej głowie, na tym się koncentrować, bronić jej, bo nie wiem, czy bym jej broniła, gdybym siedziała obok, wtedy bardzo łatwo jest postępowanie krytycznie ocenić – mówi aktorka. – A my musimy myśleć tak, jak ona, i wierzyć, że ma rację. Jest dużo męskich ról w teatrze, bardzo często dominujących, kobiety w wielu spektaklach są tylko dodatkiem, teraz mamy szansę zagrać o nas.

Katarzyna Korczak

*

Tracy Letts
MARY PAGE MARLOWE
Przekład: Małgorzata Semil
Reżyseria: Adam Orzechowski
Scenografia: Magdalena Gajewska
Muzyka: Marcin Nenko
Inspicjent: Agnieszka Szczepaniak

W spektaklu występują: Monika Chomicka-Szymaniak, Magdalena Gorzelańczyk, Sylwia Góra-Weber, Ewa Jendrzejewska, Katarzyna Kaźmierczak, Maria Mielnikow-Krawczyk, Katarzyna Z. Michalska, Marzena Nieczuja Urbańska, Mirosław Krawczyk, Krzysztof Matuszewski, Grzegorz Otrębski, Marek Tynda.

Prapremiera: 14 lipca 2017 na Dużej Scenie
Kolejne spektakle: 15, 16, 18, 19 lipca na Dużej Scenie

Tracy Letts (ur. 1965) – amerykański dramaturg, scenarzysta i aktor, uhonorowany w 2008 roku nagrodą Pulitzera za sztukę SIERPIEŃ W HRABSTWIE OSAGE i nagrodą Tony za rolę George’a w inscenizacji dramatu KTO SIĘ BOI VIRGINII WOOLF?. Jest autorem scenariuszy trzech filmów opartych na dramatach jego autorstwa: ROBAK i ZABÓJCZY JOE w reżyserii Williama Friedkina oraz SIERPIEŃ W HRABSTWIE OSAGE w reżyserii Johna Wellsa. Wielbicielom seriali jest znany jako odtwórca roli senatora Andrew Lockharta w sezonie 3 i 4 serialu HOMELAND, za którą został dwukrotnie nominowany do nagrody Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych (SAG). Od 2002 roku Tracy Letts należy do zespołu chicagowskiego teatru Steppenwolf.

Adam Orzechowski (ur. 1957) – reżyser. Absolwent Wydziału Reżyserii PWST w Krakowie. W latach 2000-2005 dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Od 2006 roku dyrektor Teatru Wybrzeże. Powołał do życia Festiwal Prapremier i przegląd Wybrzeże Sztuki. Jako dyrektor naczelny i artystyczny stoi za jednym z największych sukcesów gdańskiej sceny od lat. Reżyserował teksty klasyczne i współczesne w teatrach całej Polski, m.in. SZALEŃSTWO WE DWOJE Eugene Ionesco w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi, AKTORA Bogusława Schaeffera w Teatrze Współczesnym im. Edmunda Wiercińskiego we Wrocławiu, PRZERŻNĄĆ SPRAWĘ Davida Mameta w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, NIEPOROZUMIENIE Alberta Camusa w Teatrze Polskim w Warszawie, CZAROWNICE Z SALEM Arthura Millera w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim, BOGA Woody’ego Allena w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, OŻENEK Nikołaja Gogola w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu, DZIEŃ DOBRY I DO WIDZENIA Athola Fugarda w Teatrze Polskim w Poznaniu, DZIADY Adama Mickiewicza w Lubuskim Teatrze im. Leona Kruczkowskiego w Zielonej Górze, POSKROMIENIE ZŁOŚNICY Williama Shakespeare’a w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie, I. ZNACZY INNA Andreasa Sautera i Bernharda Studlara oraz SKÓRZANĄ MASKĘ Helmuta Kraussera w Teatrze Polskim im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. Jako etatowy reżyser (w latach 1993-1996) Teatru Wybrzeże w Gdańsku wyreżyserował tam m.in. MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ Gabrieli Zapolskiej i WESOŁE KUMOSZKI Z WINDSORU Williama Shakespeare’a. W ostatnim 10-leciu na gdańskiej scenie zrealizował m.in. INTYMNE LĘKI Alana Ayckbourna, FARSĘ Z WALWORTH Endy Walsha, WIELE HAŁASU O NIC Williama Shakespeare’a, OŻENEK Nikołaja Gogola, TAJEMNICZĄ IRMĘ VEP Charlesa Ludlama, PER PROCURA Neila Simona, FAZĘ DELTA Radosława Paczochy, BABĘ CHANEL Nikołaja Kolady, spektakl (G)DZIE-CI FACECI, wielokrotnie nagradzanego BRONIEWSKIEGO Radosław Paczochy (m.in. Nagroda dla najlepszego spektaklu na 21. Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi oraz drugie miejsce w plebiscycie na najlepszy spektakl Telewizyjnego Festiwalu Teatrów Polski), MURZYNA WARSZAWSKIEGO Antoniego Słonimskiego oraz PEŁNIĘ SZCZĘŚCIA Charlesa den Texa i Petera de Baana. Jedną z jego ostatnich realizacją jest spektakl TANGO ŁÓDŹ Radosława Paczochy wystawiony na deskach Teatru Powszechnego w Łodzi, który otrzymał Nagrodę publiczności dla najlepszego spektaklu na 22. Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Adam Orzechowski jest laureatem wielu nagród i wyróżnień m.in. prestiżowego odznaczenia Srebrny Medal Zasłużony kulturze Gloria Artis, nagrody Gazety Wyborczej POMORSKI SZTORM w kategorii CZŁOWIEK ROKU, Honorowej Nagrody Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki, Nagrody Teatralnej Miasta Gdańska oraz Nagrody Teatralnej Marszałka Województwa Pomorskiego.

Magdalena Gajewska – scenograf. Absolwentka wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego poznańskiej ASP oraz Wydziału Scenografii ASP w Krakowie. Pracowała m.in. w Teatrze Powszechnym w Łodzi, Teatrze Polskim w Bydgoszczy, Teatrze Polskim we Wrocławiu oraz w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Od 2006 roku scenograf Teatru Wybrzeże. Laureatka nagrody im. Teresy Roszkowskiej przyznawanej przez Polski Ośrodek Międzynarodowego Instytutu ITI. Jest autorką scenografii m.in. do FARSY Z WALWORTH Endy Walsha, BABY CHANEL Nikołaja Kolady, BRONIEWSKIEGO Radosława Paczochy w reżyserii Adama Orzechowskiego oraz do ARABELI Maliny Prześlugi w reżyserii Pawła Aignera.

Marcin Nenko (ur. 1984) – kompozytor, kontrabasista. Absolwent Wyższej Szkoły Europejskiej w Krakowie (socjologia) oraz Akademii Muzycznej w Krakowie (Katedra Muzyki Współczesnej i jazzu). Debiutował jako autor i wykonawca muzyki do spektaklu ZBRODNIA Michała Buszewicza w reżyserii Eweliny Marciniak. Jest współautorem muzyki do spektaklu MORFINA w reżyserii Eweliny Marciniak, za którą wraz z zespołem Chłopcy Kontra Basia otrzymał Nagrodę Ministra Kultury za najlepszą muzykę teatralną w ramach 21. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Współpracował z Adamem Orzechowskim, Robertem Talarczykiem, Gabrielem Gietzkym, Eweliną Marciniak, Wojtkiem Klemmem. Jest także współzałożycielem zespołu Chłopcy kontra Basia dwukrotnie nominowanego do nagrody Fryderyk.

 

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *