„Fakty” wyssane z palca naczelnego „Faktów”. Sąd i gdański SDP za Krasowskim

SONY DSC

Edmund Krasowski. Fot. J. Wikowski

POMORZE. W przygotowanej do rozpowszechnienia książce „Fakt. Tak było naprawdę” autor – Grzegorz Jankowski przytacza fakt jazdy samochodem w stanie nietrzeźwości dotyczący rzekomo Edmunda Krasowskiego, b. posła z Pomorza, szefa Oddziału IPN w Gdańsku.

Edmund Krasowski twierdzi, że jest to nieprawda, czuje się znieważony i wystąpił do sądu o wstrzymanie rozpowszechniania tej książki. Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do tego wniosku i wydał postanowienie nakazujące wstrzymanie publikowania i sprzedaży książki „Fakt. Tak było naprawdę” (wydawnictwo The Facto) autorstwa Grzegorza Jankowskiego, byłego redaktora naczelnego „Faktu”.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP w swoim oświadczeniu krytykuje postanowienie sądu. Natomiast Zarząd Oddziału SDP w Gdańsku solidaryzuje się z Krasowskim i stanowczo wyraża sprzeciw wobec stanowiska CMWP SDP.

– Z oburzeniem przyjęliśmy oświadczenie Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP potępiające postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie nakazujące wstrzymanie publikowania i sprzedaży książki „Fakt. Tak było naprawdę” – powiedział Tadeusz Wożniak, prezes Oddziału SDP w Gdańsku. – Sąd przychylił się do wniosku, z którym wystąpił były poseł Edmund Krasowski, opisany w tej książce w negatywnych okolicznościach – jako osoba rzekomo zatrzymana przez policję z powodu prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Rzecz w tym, że sytuacja taka nigdy nie miała miejsca. Autor książki o faktach(!) pomylił osoby. Nie dopełnił podstawowego wymogu rzetelnego dziennikarstwa – szczególnej staranności. Sprawa bowiem prawdopodobnie dotyczyła innego posła z Elbląga o podobnym nazwisku. Krasowski został w tej książce oczerniony. Gdańskie środowisko dziennikarskie solidaryzuje się z działaniami Edmunda Krasowskiego, pierwszego dyrektora gdańskiego oddziału IPN, cenionego publicysty, członka naszego oddziału SDP. Uważamy, że jako wybitny działacz opozycji demokratycznej walczący o wolność słowa, odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla przemian demokratycznych w Polsce słusznie walczy o należny szacunek i dobre imię. Rzekome „fakty” dotyczące rzekomo Krasowskiego podane przez b. redaktora naczelnego „Faktu” są nieprawdziwe i krzywdzące. Dziwne, że postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie –przeciwdziałające rozpowszechnianiu nieprawdy – atakuje swoim oświadczeniem Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, bagatelizując fakt poważnego uchybienia autora, oskarżając Sąd o działania cenzorskie. Czyżby? Działania i intencje Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP w tej sprawie są dla nas niezrozumiałe i oburzające. Ochrona godności i etyki zawodu wynika ze statutowych założeń naszego Stowarzyszenia. Czy te zasady nie dotyczą CMWP? Zarząd Oddziału Gdańskiego SDP zwrócił się do Zarząd Głównego o zajęcie się sprawą tego oświadczenia

 

Oświadczenie gdańskiego SDP skierowane do Zarządu Głównego SDP

Członkowie Oddziału Gdańskiego SDP stanowczo nie zgadzają się z oświadczeniem Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP potępiającym postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dn. 10 czerwca 2016 r., sygn. Akt XXV Co 75/16, nakazujące wstrzymanie publikowania i sprzedaży książki „Fakt. Tak było naprawdę” autorstwa Grzegorza Jankowskiego, byłego redaktora naczelnego „Faktu”, przygotowanej do druku przez wydawnictwo The Facto. Sąd przychylił się do wniosku, z którym wystąpił członek naszego Oddziału, były poseł Edmund Krasowski, opisany w tej książce w negatywnych okolicznościach, to znaczy jako osoba zatrzymana przez policję z powodu prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Rzecz w tym, że sytuacja taka, z jego udziałem, nigdy nie miała miejsca.

Solidaryzujemy się z działaniami kolegi Edmunda Krasowskiego, pierwszego dyrektora gdańskiego oddziału IPN, cenionego publicysty, członka naszego oddziału SDP. Uważamy, że jako wybitny działacz opozycji demokratycznej począwszy od lat 80., ma prawo a nawet obowiązek dbać o należny szacunek i dobre imię.

Zarząd oddziału Gdańskiego SDP uważa, że w tym szczególnym przypadku zachodzi wyjątkowa potrzeba wydania postanowienia tymczasowego o wstrzymaniu publikacji. Mamy nadzieję na szybkie porozumienie stron w sprawie sposobu usunięcia nieprawdziwej informacji z przedmiotowej publikacji.

Zarząd Oddziału Gdańskiego

  • Tadeusz Woźniak – prezes
  • Janusz Wikowski – wiceprezes
  • Andrzej Gojke – sekretarz
  • Jacek Naliwajek – skarbnik

Stanowisko CMWP SDP

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wyraża zaniepokojenie postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie z dn. 10 czerwca 2016 r., sygn. akt XXV Co 75/16, nakazującym wstrzymanie publikowania i sprzedaży książki „Fakt. Tak było naprawdę” (wydawnictwo The Facto) autorstwa Grzegorza Jankowskiego, byłego redaktora naczelnego „Faktu”.

Przypominamy, że wolność słowa podlega ochronie w oparciu o art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dn. 4 listopada 1950 r., ratyfikowanej przez Polskę dn. 19 stycznia 1993 r. Również art. 14 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. W związku z tym, decyzje takie jak wyżej opisana, nie zapadające drogą wyroku sądowego, a tylko postanowienia tymczasowego, nie powinny być wydawane wcale lub tylko w wyjątkowych sytuacjach. Ta, z którą mamy do czynienia w tym przypadku, zdaniem CMWP SDP, do takich nie należy.

Powodem wydania ww. postanowienia przez Sąd było pomylenie nazwisk dwóch osób, do którego doszło podczas pisania lub redakcji książki. W tym przypadku jest wiele innych, mniej drastycznych sposobów usunięcia skutków ewentualnego naruszenia dóbr osobistych, jak choćby oświadczenie wydawnictwa, dołączenie erraty, czy wymazanie nazwiska w poszczególnych egzemplarzach książki. Zakaz rozpowszechniania książki ma w oczywisty sposób cechy cenzury prewencyjnej, a więc zjawiska rodzącego najpoważniejsze zagrożenie dla wolności słowa.    

Ponadto Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zwraca uwagę, że praktyka sądów krajowych sprzeczna z wytycznymi ETPCz może narazić państwo na kolejne uzasadnione skargi do Trybunału i w konsekwencji na odpowiedzialność odszkodowawczą wynikającą z naruszenia przepisów Konwencji.

21.06.2016

Wiktor Świetlik 

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Mec. Artur Wdowczyk 

Doradca Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Może zainteresuje Cię:

2 komentarze

  1. Andrzej pisze:

    Czy ten dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy w latach 2005 – 2007 przypadkiem nie kierował działem Opinie w dzienniku „Fakt”. Koleś naczelnego „Faktu” broni swojego dawnego płacodawcy?!!!

  2. ZB pisze:

    Wolność słowa ma jak widać swoich pupilków. Naczelny (były) Faktu może wypisywać bzdury, naruszać dobra osobiste a Centrum Monitoringu WOLNOŚCI PRASY nie widzi, że gość fauluje i wystawia armaty w postaci „zagrożenia dla wolności słowa”, CENZURY itp. Ci panowie chyba nie wiedzą co to był cenzura i niechże najpierw zbadają sprawę – sprawdzą kto ma rację i czy naczelny Faktu nie powinien szybki przeprosić i wycofać swoje bzdury z książki pod szczytnym tytułem „Fakt. Tak było naprawdę”!!!!

Pozostaw odpowiedź ZB Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *