Dlaczego Ricardo Moniz opuścił Lechię Gdańsk?

Nagła rezygnacja ze stanowiska holenderskiego trenera Lechii Gdańsk, Ricardo Moniza, jest szeroko komentowana w mediach polskich i zagranicznych. Zwłaszcza, że szkoleniowiec jeszcze w ub. tygodniu zapewniał iż interesuje go wyłącznie praca w Trójmieście. Tymczasem w środę został opiekunem piłkarzy… TSV 1860 Monachium (zespół ten gra na zapleczu Bundesligi).

Wprawdzie na oficjalnej stronie internetowej Lechii podano, że „decyzja jest podyktowana względami osobistymi”, ale nikt w to nie wierzy. Specjaliści oceniają, iż w Gdańsku niespełna 50-letni Holender zarabiał ok. 15 tys. euro miesięcznie, a w Niemczech może liczyć na wynagrodzenie przynajmniej trzy razy większe.

Futbolistów Lechii Moniz zaczął trenować w marcu bieżącego roku (po rezygnacji Michała Probierza). Od tej chwili gdańszczanie zaczęli grać znacznie lepiej – w ostatniej chwili awansowali do grupy mistrzowskiej T-Mobile Ekstraklasy (8 najlepszych drużyn), a rozgrywki zakończyli ostatecznie na bardzo dobrym, czwartym miejscu. Lepiej było tylko w 1956 roku (trzecia lokata w piłkarskiej ekstraklasie), za czasów legendarnego stopera Romana Korynta.

Momentalnie pojawiło się wiele plotek, związanych z odejściem Moniza. Głównie dotyczyły one rzekomego konfliktu szkoleniowca z działaczami „Biało-zielonych”, czemu obie strony kategorycznie zaprzeczyły. Ale niesmak pozostał i to duży, z osobą Holendra wiązano bowiem w Gdańsku wielkie nadzieje. Wcześniej pracował on m.in. w Hamburgerze SV, Ferencvarosu Budapeszt i Red Bullu Salzburg (z tym zespołem zdobył dwa lata temu mistrzostwo Austrii). Cóż, obecnie Moniz będzie próbował z monachijskimi „Lwami” wrócić do Bundesligi, z której spadli 10 lat temu.
A w Gdańsku rozpoczęły się intensywne poszukiwania nowego trenera drużyny z PGE Areny. O kim mówi się najwięcej na piłkarskiej giełdzie? M. in. o Ryszardzie Tarasiewiczu (ostatnio Zawisza Bydgoszcz) i Janie Urbanie (zwolniony w trakcie sezonu z Legii Warszawa). Nawet o Macieju Skorży (już podobno jedną nogą w mającej wielkie aspiracje Zawiszy) i byłym trenerze reprezentacji Polski Waldemarze Formaliku. Nie brak zwolenników byłego reprezentanta, Piotra Nowaka, jeszcze nie tak dawno asystenta trenera kadry USA Boba Bradleya.

Opr. (WS)

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *